Aktualności

30 XI 2017

Wystąpienie Prezesa ze Zjazdu Aptekarzy 2017

Szanowni Goście, Aptekarze Warmii i Mazur

Rozpoczynamy nasz coroczny Zjazd sprawozdawczy, na którym chcielibyśmy przedstawić Państwu działania podjęte w minionym roku.

Długo zastanawiałem się co mam Wam powiedzieć w tych pierwszych zdaniach: czy ogłosić wielki sukces środowiska aptekarskiego czy zachować głęboką wstrzemięźliwość. Pamiętam doskonale nasz ubiegłoroczny zjazd i to jakie gorzkie słowa musiałem wypowiadać wtedy o rynku aptecznym; o warunkach w jakich farmaceuci zostali zmuszeni do wykonywania swojego zawodu i o tym jak daleko mijało się to z misją zawodu aptekarza; pamiętam jak mówiłem o upadającej roli apteki, która zamiast służyć pacjentowi stała się jedynie punktem sprzedaży leków; o nie wykorzystaniu przez nasze państwo wiedzy o lekach, jaką posiadają farmaceuci. Dziś w zasadzie niewiele się zmieniło poza tym, że nową aptekę może w tej chwili otworzyć tylko magister farmacji. A jednak - jest to zasadnicza zmiana.

Ostatni rok był czasem batalii stoczonej, przez samorząd aptekarski o kształt polskiej farmacji w przyszłości. Ile nieprawdziwych informacji przedzierało się do debaty publicznej pod adresem aptekarzy i ich samorządu.  Jeszcze parę miesięcy temu połowa społeczności poczuła nieodpartą chęć posiadania apteki - jeśli nie na własność to przynajmniej pod swoim blokiem lub posesją. Punktem zapalnym były dwa przepisy: pierwszy mówił, że aptekę może otworzyć tylko aptekarz, a drugi zabraniał otwierania nowej apteki w promieniu 1000 lub 500 metrów od istniejącej. Zastanawiające jest to, że tylu było przeciwników takich rozwiązań., którzy używali przedziwnych argumentów, czasami bardzo brutalnych: że rozwiązania są niedemokratyczne ; że jest to powrót do PRL-u; że nastąpi zablokowanie rynku; że rynek opanuje kasta ludzi z samorządu aptekarskiego; że młodzi farmaceuci nie będą mogli otwierać swoich aptek i będą bezrobotni. A to co było publikowane na stronach internetowych nie nadaje się często do zacytowania. Głównym adresatem tych nieuprzejmości była Naczelna Rada Aptekarska i jej główny reprezentant tj. Pani Prezes; jak również posłowie, którzy byli zwolennikami takich rozwiązań . Dlatego chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować Pani Prezes za nieugiętą postawę w walce o takie rozwiązania legislacyjne; za godność, z jaką przyjęła tyle niepochlebnych i nieprawdziwych opinii zarówno pod adresem Rady jak i swoim osobistym. Chciałem podziękować za determinację z jaką realizowane są zapowiedzi z początku kadencji samorządu, jak również chciałbym Państwu przypomnieć, że takie rozwiązania posiada praktycznie cała Europa i to ta Europa ze starszą demokracją. Cała ustawa była niemal żywcem wzięta z przepisów obowiązujących w krajach Unii Europejskiej.

Chciałbym również jeszcze raz przypomnieć naszym Gościom i państwu na Sali, że zapis ustawowy „apteka dla aptekarza” a właściwie dla pacjenta - jest najlepszym rozwiązanie jakie funkcjonuje w większości krajów rozwiniętych. Proces dostarczenia produktu leczniczego od producenta do pacjenta jest najbezpieczniejszy w takich rozwiązaniach własnościowych aptek. Takie są stwierdzenia Trybunału Europejskiego w Luksemburgu który oceniał podobne sprawy w Europie.

Dzisiaj minęło już kilka miesięcy od tych zmian i można spokojnie ocenić wpływ tych przepisów na rynek w Polsce.

Przyjęte rozwiązania pokazują że obrany przez ustawodawcę kierunek okazał się słuszny. Skutkiem wprowadzonych regulacji jest:

  • stabilny poziom cen leków
  • widoczna równowaga i uspokojenie rynku
  • większa odpowiedzialność zawodowa i finansowa farmaceutów za prowadzenie aptek

Nie ma żadnych oznak, że zmiany te wpłynęły negatywnie na rynek pracy.

Szanowni Państwo,

Jeżeli udało nam się wykonać ten krok - to spróbujmy wykonać następne:

Wprowadźmy prawdziwą opiekę farmaceutyczna, która ma już swoją definicję ustawową; wykorzystajmy wiedzę farmaceutów aby tym sposobem zmniejszyć kolejki w gabinetach lekarskich. Przyjęte rozwiązania w innych krajach przynoszą miliardowe oszczędności dla budżetu Państwa, a my mówimy o tym w Polsce co najmniej od 20 lat…

Spróbujmy też ograniczyć nadmierną sprzedaż leków poza aptekami. Nie chodzi tu o to, aby te leki wróciły do aptek, ale chodzi o zdrowie pacjenta, który ma zbyt łatwy dostęp do leków, leżących na każdej półce w każdym sklepie bez żadnej informacji o ich działaniach ubocznych.

Spróbujmy przywrócić właściwą rolę aptek szpitalnych, w których im więcej pracujących farmaceutów tym większe bezpieczeństwo dla pacjentów, jak również większe oszczędności dla szpitala w stosowaniu terapii lekowych i zakupach leków oraz wyrobów medycznych.

Spróbujmy wyegzekwować zapisy Prawa farmaceutycznego dotyczące 1% - gdyż niektóre sieci rozrosły się do kilkunastu procent.

Spróbujmy zahamować i uporządkować nielegalny odwrócony łańcuch dystrybucji leków. Konferencja w sprawie leków sfałszowanych, która ostatnio odbyła się w Olsztynie potwierdziła, że nasze służby nie radzą sobie z procederem odwróconego łańcucha. Inspektorów coś blokuje w skuteczności i egzekucji prawa, dlatego też powinno się wyposażyć inspektorów w dodatkowe instrumenty prawne i administracyjne; zmienić strukturę organizacyjną inspekcji Farmaceutycznej oraz poprawić współpracę z samorządami.

Te wszystkie sprawy, o których wspomniałem są niezbędne aby magister farmacji - Polski farmaceuta - mógł należycie służyć polskiemu pacjentowi zgodnie z dewizą, którą widnieje na sztandarze OIA Olsztyn: „Salus Aegroti Suprema Lex”.

Strona korzysta z plikow cookies w celu realizacji uslug i zgodnie z Polityka plikow Cookies. Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu w Twojej przegladarce.